Udostępnij Tweetnij

Autor: Katarzyna Krupka | 14 lutego 2019

Tajemnice ukryte w DNA

Nie istnieje jedna najlepsza dieta dla wszystkich i powinniśmy sobie to w końcu uświadomić. A najlepszym sposobem, by znaleźć tę idealną jest poznanie własnego ciało, jego predyspozycji i ograniczeń czyli odkrycie tajemnic naszego DNA.

Walka z nadwagą

Od zawsze miałam problemy z utrzymaniem szczupłej sylwetki, a diet, które wypróbowałam, by pozbyć się nadprogramowych kilogramów było mnóstwo. Jeszcze w liceum wraz z koleżankami stosowałyśmy popularną w tamtych latach dietę South Beach bazującą na diecie środziemnomorskiej, ale ograniczającą w drastyczny sposób spożycie węglowodanów. Potem było już tylko gorzej: dieta Marines, dieta Dukana, dieta sokowa, dieta księżnej Fergie i ostatnia, którą w zeszłym roku ułożyła mi znajoma dietetyk, a która od niedawna bije rekordy popularności w Stanach Zjednoczonych - dieta ketogeniczna. Niestety, pomimo trzymania się ściśle ustalonych zasad - przytyłam. Jak to możliwe? Ani ja, ani zaprzyjaźniona dietetyk nie mogłyśmy tego zrozumieć, a odpowiedź była bardzo blisko - w moim DNA, które postanowiłam zbadać.

Dyskretnie i elegancko

Zestaw do pobrania materiału do badań DNA przyszedł do mnie w eleganckim metalowym opakowaniu - bardzo dyskretnym. W środku znajdowało się już wszystko czego potrzebowałam. Zestaw zarejestrowałam na stronie internetowej i przystąpiłam do działania. Wystarczyło przez dłuższą chwilę pocierać wewnętrzną stronę policzka specjalnym patyczkiem zakończonym wacikiem, włożyć go do specjalnej ampułki i odesłać zestaw do laboratorium. Teraz musiałam czekać i to czekanie było najgorsze (przynajmniej wtedy tak myślałam). Wyniki otrzymałam po ok. 2 tygodniach w wygodnej formie, którą w każdej chwili mogłam sprawdzić korzystając z dostępu do internetu. Raport postanowiłam również wydrukować, by mieć go w formie fizycznej - ma aż 96 stron.

Dramat i niedowierzanie

Pierwsze informacje, które przeczytałam w raporcie były dla mnie szokujące i chyba przez tydzień nie mogłam sobie z nimi poradzić. Nie były to dobre widomości, ale za to bardzo ważne. "Nieprawidłowa dieta powoduje u ciebie łatwiejsze odkładanie tkanki tłuszczowej, jesteś narażony na większy apetyt i rozwój insulinooporności" - to jednak nie wszystko. Oprócz wolnego metabolizmu i genu otyłości, badania genetyczne wykryły u mnie nieprawidłowy rozkład tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha, słaby potencjał przeciwutleniający, zagrożenia niedoborami witaminy A i B12, ryzyko przyspieszonego procesu fotostarzenia skóry i pojawienia się zmarszczek. "Dramat!" - pomyślałam i przez kolejne dni nawet nie zajrzałam do raportu.

Na spokojnie

Gdy mięło kilka dni, zderzenie z własnym DNA nie było już takie straszne, wzięłam się do skrupulatnego czytania raportu. A ten, jak się okazało daje nie tylko suche informacje, ale i wyjaśnienia oraz cenne wskazówki, które można wykorzystać w codziennym życiu. Raport otworzył mi oczy na diety i styl życia, które stosowałam do tej pory. Dziś już doskonale wiem, dlaczego na diecie ketogenicznej, chociaż ułożonej przez profesjonalistę, zamiast schudnąć - przytyłam. Wiem również, że wcale nie muszę rezygnować z moich ukochanych węglowodanów, ale powinnam ograniczyć te złożone, by szybciej schudnąć z okolic brzucha. Ten raport to skarb! Praktyczne informacje, przekazane prostym językiem, konkrety - co i kiedy mogę jeść, co mi szkodzi, a co pozwoli cieszyć się zdrowiem i szczupłą sylwetką. Są tam również przykładowe jadłospisy dopasowane do zapotrzebowania energetycznego, które jest dla nas optymalne.

Fascynujące okazało się również poznanie mojego profilu psychodietetycznego. Kto by pomyślał, że u osób z moim wariantem genetycznym, oglądanie programów kulinarnych i reklam może doprowadzić do niewłaściwych wyborów żywieniowych! Moje wszelkie wątpliwości pozwoliła mi również rozwiać dietetyk, z którą mogłam porozmawiać telefonicznie po otrzymaniu wyników. Co ważne, była w stanie odpowiedzieć na każde nurtujące mnie pytanie.

Bogatsza o niezbędną wiedzę na temat mojego DNA, ograniczeń i predyspozycji , które definiują moje ciało, a także bogatsza o niezbędne wskazówki żywieniowe , wzięłam się w garść i rozpoczęłam proces zmian w moim życiu. Czuję, że tym razem się uda!

Udostępnij Tweetnij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.